Kawa z kordycepsem czyli z "darem bogów"
W Tybecie i Nepalu istnieje stara legenda o pasterzu jaków, który wypasał swoje jaki na śnieżnych zboczach gór. Jaki szukały trawy, kopytami rozdrapując zmarzniętą ziemię i zjadały razem z trawą Cordyceps. Pasterz zauważył, że potem jaki lepiej tolerowały przebywanie na dużej wysokości. Odkrył, że zjadły coś ,co wyrosło z głowy robaka. Sam spróbował i rezultat go zadziwił. Poinformował o tym inne osoby ze swojego plemienia. Cordyceps został następnie przedstawiony mnichom buddyjskim, którzy przekazali swoją wiedzę dalej, aż w końcu dotarła do Chin. Pewnego razu , pojedynczy grzyb otrzymał lekarz cesarski , który go spróbował i docenił. Od tego czasu grzyb mógł być tylko używany przez osoby mieszkające w murach cesarskiego pałacu. Cordyceps rośnie naturalnie wysoko w górach Tybetu na Wyżynie Tybetańskiej powyżej 4500m n.p.m. , a tamtejsi mieszkańcy od lat stosują go w naturalnej medycynie. Już sama cena , 20 tysięcy dolarów za kilogram , świadczy o niezwykłości i wyjątk...